Dzisiejszy wpis to niestety suchar ale nie miałem ostatnio głowy do bloga. Polecam jedynie zapoznać się z informacją o tym co robi ZTM z danymi z kart miejskich
Oczywiście wątpię żeby te dane zostały użyte w niecnym celu. Pewnie ZTM po prostu zbierał dane w celach statystycznych by wiedzieć ile osób wsiada na danej stacji o danej godzinie i dopasować do tych informacji rozkład jazdy. A, że teraz na karcie są zapisane dane osobowe to je przypadkiem zebrali. Mimo wszystko można sobie wyobrazić jak takie w sumie niepozorne dane można wykorzystać np w połączeniu z zapisem z monitoringu.
Nawet z pozoru tak niewinna sprawa jak zapisanie danych osobowych na imiennym bilecie w elektronicznej formie może przypadkiem udzielić wielu informacji o pasażerach. A co dopiero gdy urzędnik ma nieczyste zamiary. Strach się bać.